Stowarzyszenie Pomocy Królikom
pl

Zagroda dla królika

Moja króliczka Neska zamieszkała w zagrodzie w parę miesięcy po śmierci jej życiowego partnera Kapiego.

Zagroda zakupiona była na potrzeby działki, ale z ciekawości rozstawiłam ją w pokoju i tak już zostało (musiałam się pozbyć tylko jednego mebla - fotela, który i tak od dawna zawłaszczył sobie mój królik).

Zagroda składa się z 6 ścianek, każda ścianka ma 60 cm wysokości i 90 cm szerokości. Rozstawione są tylko 4 ścianki, które przylegają bezpośrednio do ściany, co daje nam powierzchnię (90 cm x 180 cm) ponad 1,5 metra kwadratowego (1,62).

Czy Twój królik kwalifikuje się do mieszkania w zagrodzie?

Podstawowym warunkiem dla królika jest umiejętność korzystania z kuwety. Inaczej nie będziemy w stanie zachować higieny w rejonie mieszkania królika. Dlatego królik powinien być już w miarę dorosły w momencie zamieszkania w zagrodzie, bo najpierw trzeba go nauczyć czystości.

Wysokość zagrody.

Na naszym rynku dostępne są zagrody o wysokości 80 cm i 60 cm. Wybrałam Nesi niższą wersję, ponieważ nigdy nie była skocznym króliczkiem, nie skakała do góry wyżej niż na łóżko. Radzę obserwować królika, żebyśmy kupili mu zagrodę o dobrej wysokości.

Do zagrody Nesi mogę spokojnie dostać się górą, wystarczy tylko wyżej podnieść nogę ;)

Co na dno zagrody?

Polecam dywaniki, takie, które łatwo się trzepie, osobiście odradzam duże dywany, bo do dywanów wszystko się czepia i potem trudno się pozbyć sierści albo siana. Oczywiście podłoże powinno być w miarę miękkie, żeby królik mógł swobodnie się po nim poruszać. Dywaniki mają jeden minus, po wielkich szaleństwach mogą się ściągać, ale i tak wygodniejsze w sprzątaniu niż dywany.

Umeblowanie

Jak widać na zdjęciach zagroda mojej króliczki jest umeblowana, posiada wiele zaciemnionych miejsc a pomimo to, jest w miarę przestronna. W samym rogu znajduje się kuweta włożona do kartonowego pudełka, w przerwie między plastikową kuwetą ze żwirkiem a pudełkiem, znajduje się sianko, które króliczek może sobie podjadać podczas siusiania czy bobkowania.

Po latach doświadczeń doszłam do wniosku, że lepiej, aby królik miał możliwość wydłubania sobie sianka ze szczeliny, niż np., w koszyczku, pozwala to zachować czystość, a utrudnienia mobilizują do chrupania sianka każdego cwaniaczka, jakim na pewno jest mój królik.

W drugim rogu znajduje się domek wiklinowy, wyłożony ręcznikami, króliki lubią miękkie powierzchnie, Neska czasem się tam pokłada jak ma ochotę poleżeć na boczku i się przede mną schować. Pomiędzy koszem a kuwetą, tuż pod ścianą, znajduje się tunel kartonowy (około 50 cm długości, 15 cm szerokości). Zrobiłam go z pudełek kartonowych, nałożyłam na siebie od spodu i góry dwie płaszczyzny kartonu zagięte w literę U, zszyłam je grubą nicią i w ten prosty sposób pojawiło się najbardziej ulubione przez Nesię miejsce.

Na dnie tunelu położyłam dodatkowo starą poszewkę, w której często lubi kopać, co zdecydowanie minimalizuje zniszczenia w moim pokoju. Neska nigdy nie omija tego tunelu w drodze do kuwety to jest jej azyl zawsze po obcinaniu pazurków albo pozbywaniu się wydającego w czasie linienia futerka mała ostentacyjnie pokłada się w środku z kuperkiem wypiętym w moją stronę. Po przeciwległej stronie zagrody znajduje się tunel wiklinowy, Neska używa go do rozbiegów, lubi tak kicać, ale również chętnie tam się chowa.

Mała ma taki system przemieszczania się, wbiegając po kolei do każdego zakamarka: najpierw tunel kartonowy, potem kuweta, potem górą kuwety do tunelu wiklinowego, na końcu którego znajdują się drzwiczki do zagrody.

Na ściance tuż przy komodzie, obok wiklinowego domku, znajdują się miseczki z wodą i granulatem, tuż obok nich jest poduszka. Jak na prawdziwą arystokratkę przystało Nesia wręcz uwielbia na niej leżeć. Pomiędzy tymi rzeczami porozrzucane są rolki od papieru toaletowego, patyczki, kula wiklinowa oraz maskotki, które Nesia lubi czasem lizać.

Pod drzwiczki zagrody muszę podstawiać stołek, bo moja mała spryciula potrafi sobie zagrodę otworzyć. Podrzuca pyszczkiem zamknięcie, które wyskakuje z zaczepów.

Dlaczego zagroda jest lepsza od klatki?

1) zapewnia królikowi ciągłość ruchu, może on się w niej spokojnie wybiegać, a jak wiemy zdrowie królika zależy w dużej mierze od jego formy i kondycji,
2) sprzątanie zagrody (o ile królik nie sieje w niej spustoszenia) nie wymaga tyle czasu co codziennie sprzątanie klatki,
3) Zagroda minimalizuje zniszczenia w domu, odpowiednie jej zagospodarowanie, a tym samym zajęcie królika, czyli "zniszczenia kontrolowane", wpływają korzystnie na relacje królik - opiekun.

Oczywiście to, że postawimy królikowi zagrodę, nie zwalnia nas od obowiązku codziennego spędzania z nim czasu.

Zagródka Lidki i Niko

Po kolejnej przeprowadzce kącik Lidki i Nikutka znajduje się w głównym pokoju, co wiąże się, niestety, z faktem, że zawsze jest tam futro, kuwety i ogólny nieporządek związany z królikami. Żeby dać im więcej miejsca, zagródka została połączona z biblioteczkami, tylko książki znajdują się na wyższych półkach. Jedna z dolnych półek została usunięta, żeby dać przestrzeń dla kuwet (Lidka i Niko obowiązkowo muszą mieć dwie, pomiędzy nimi stoi karmnik na siano), druga dolna półka to dodatkowe miejsce dla królików i jednocześnie "suficik", pod którym lubią się chować. Drewniana podłoga jest chroniona plastikową, przezroczystą folią. W środku nie ma chodniczków, gdyż moje króliki wolą przebywać na gołej podłodze. Metalowa kratka jest przymocowana do drewnianego stelaża na dole i do boków biblioteczki, żeby się nie przesuwała. Poza kuwetami w zagródce znajduje się zawsze jedna lub dwie większe zabawki wiklinowe lub z innych naturalnych włókien do obgryzania. Oba króliki bardzo lubią swoje "podwórko" i chętnie wracają do zagródki nawet wtedy, kiedy te są otwarte (cały ranek i wieczór).

Dzięki integracji króliczego kącika z biblioteczkami udało nam się lepiej wykorzystać przestrzeń w pokoju i dodatkowo króliczy kącik jest jakby lekko wtopiony w ogólny wygląd pokoju, zwłaszcza, że zasłania go jeszcze częściowo fotel.

Tu otwiera się zagródka:


Zapraszamy do dyskusji na temat zagród na nasze forum internetowe.

Artykuł opracowany przez Katarzynę Łatacz i Annę Marczewską

stat4u