Stowarzyszenie Pomocy Królikom
pl

Postępowanie z osieroconymi króliczymi noworodkami

Kiedy zdarzy się, iż zostajemy przybranymi rodzicami króliczych sierot, to:

Po pierwsze musimy zapewnić im ciepłe gniazdko - pudełko z czystymi ręcznikami w środku, przykryte z zewnątrz tak, aby w środku było ciemno do czasu, gdy króliczki otworzą oczka. Optymalna temperatura w pokoju (gdzie umieszczone jest gniazdo) powinna wahać się pomiędzy 18 - 20 stopni Celsjusza. Przy zbyt wysokiej temperaturze może dojść do przegrzania, co prowadzi do śmierci maluchów. Jeśli natomiast pokój jest chłodniejszy, można użyć np. poduszki elektrycznej ustawionej na najniższy stopień grzania i przykryć nie więcej niż połowę gniazda - dając maluchom możliwość przemieszczenia się do chłodniejszej części ich "domku".

Po drugie musimy nakarmić młode - królica nie karmi swoich małych co przysłowiowe "pięć minut", więc my również musimy się do tego zastosować. Podawanie mleka dwa razy dziennie wystarczy w zupełności. Gdy maluchy otworzą już oczka, możemy powoli zacząć wprowadzać stały pokarm, żeby w wieku 6 tygodni całkowicie odstawić króliki od butelki. Do pierwszych karmień proponuję używać małej dobrej strzykawki np. insulinówki - ilość pokarmu nie jest duża, a musimy podawać pokarm tak, żeby nasz maluch w żadnym wypadku się nie zakrztusił.

Dokładne wytyczne dotyczące karmienia:

- Żywienie osieroconych króliczków: wiek + ilość (dokładna ilość pokarmu zależy od wielkości króliczka - trzeba to ocenić samemu, ilości podane tutaj są przykładowe dla przeciętnego króliczka).

- Należy używać koziego mleka (normalne, nieodtłuszczane) lub specjalne mleko dla kociąt. Do mleka trzeba dodać "szczyptę" Lakcidu, żeby wzmocnić dobre bakterie w jelitach. Karmić dwa razy dziennie!!

- Za dużo pokarmu może zabić maleństwo tak samo jak jego brak.

- Noworodek do jednego tygodnia: 2+1/2 cm3/ml każde karmienie (dwa karmienia dziennie)
1-2 tygodnie: 5 - 7 cm3/ml każde karmienie (dwa karmienia dziennie)(zależy od króliczka - może być znacznie mniej, jeśli króliczek jest b. małej rasy). Noworodki (jeśli oczy są zamknięte) potrzebują stymulacji, żeby siusiać i robić kupkę przed lub po karmieniu do czasu kiedy oczka się otworzą.
2-3 tygodnie: 7 - 13 cm3/ml każde karmienie(dwa karmienia). Domowe króliczki otwierają oczy, kiedy mają ok. 9 dni. Trzeba zacząć wprowadzać do ich diety siano, granulat i wodę.
3-6 tygodni: 13 - 15 cm3/ml każde karmienie (dwa karmienia - jeszcze raz może być mniej - zależy od wielkości królika!) Króliczki domowe są odstawiane "od piersi" w wieku ok. 6 tyg.
Nie należy stosować mleka krowiego ani mleka dla szczeniąt.

- Przy karmieniu należy trzymać malucha w pozycji prostopadłej do podłoża - uniesiony tak, żeby w przypadku rozlania mleka, nie poleciało ono w złą stronę i aby maluch się nie zakrztusił, bądź nie wciągnął pokarmu do dróg oddechowych. Strzykawkę, którą używamy do karmienia, należy skierować do dołu pyszczka, bądź w stronę policzka. W przypadku, gdyby maluchom ciężko szło uczenie się ssania mleczka, trzeba skontaktować się z lekarzem weterynarii - może być konieczne podanie elektrolitów, żeby maluchy nie odwodniły się. Jeśli maluch dostaje zbyt dużo pokarmu lub jest za często karmiony, powoduje to wzdęcia. Trzeba więc dopasować ilość pokarmu do możliwości malucha.

Po każdym karmieniu ważne jest by maluchom wymasować brzuszki tak, aby zrobiły kupkę i siusiu. Ma to na celu poprawienie pracy jelit i układu moczowego (tylko do czasu, kiedy otworzą oczka). Najlepiej do tego celu użyć wacika zwilżonego ciepłą wodą i delikatnymi ruchami masować okolicę odbytu, aż króliczek wypróżni się). Jest to kopiowanie zachowania króliczej mamy, która liże swoje małe po brzuszku, aby stymulować je do załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych i aby utrzymać gniazdo czyste.

- Wszelkie nowości i zmiany u króliczków trzeba wprowadzać ostrożnie i stopniowo.

- Kiedy oczka są już otwarte, wprowadzamy pokarm stały - sianko, granulat, płatki owsiane, troszkę zieleninki (np. pietruszka, nać marchewki), tartej marcheweczki - trzeba pamiętać żeby pokarm był świeży, bez chemikaliów i w odpowiednim "rozmiarze" (maluchy nie poradzą sobie z dużymi i twardymi obiektami). A jak pokarm stały, to oczywiście do popicia musi być woda. Wszystkie niezjedzone resztki świeżych pokarmów należy usuwać.

- Należy pamiętać o zachowaniu czystości - jak przy każdym dziecku - nic nieświeżego, niedomytego, brudnego.

Zielenina czy marchewka (i inne pokarmy tego typu) powinny być umyte i wysuszone. Są różne zdania na ten temat, ale zawsze lepiej być ostrożnym. Jeszcze jedna uwaga jeśli chodzi o zieleninę - dla maluchów nie jest ona tak konieczna jak siano - jeśli nie mamy pewnego źródła - to lepiej się z tym wstrzymać. W naszym kraju podawanie np. sałaty bardzo źle się kończy, głównie z powodu nawozów sztucznych i środków chemicznych, którymi jest spryskiwana. Siano też musi być dobrej jakości, nigdy wilgotne lub o dziwnym zapachu.

Artykuł opracowany przez Teresę z Lublina

PLN
czy wiesz że...
  • nawet kilkusekundowy kontakt samicy z samcem może skończyć się ciążą.

Chcę pomóc finansowo lub przekazać dar rzeczowy
Jak przekazać 1% podatku na króliki
  • 1% podatku

stat4u