Stowarzyszenie Pomocy Królikom
pl

Króliki i nasze oczekiwania

Artykuł Elizabeth TeSelle kierujemy do osób, które zastanawiają się nad przygarnięciem lub kupnem królika. Każdy z nas ma swój własny obraz domowego pupila do którego dopasowuje, często całkiem nieświadomie, swoje wyobrażenia lub doświadczenia z opieki nad innymi zwierzętami. Autorka uświadamia jak bardzo podlegamy stereotypom w podejściu do zwierząt, traktując ich istnienie jako naszą kolejną zabawkę, które poczciwe i uległe powinny spełniać nasze wymagania. To niedopasowanie do wyobrażeń jest często tragedią znajdujących się w ludzkich domach zwierząt, nie tylko królików.

Jakie naprawdę są króliki? Elizabeth TeSelle

Ludzie którzy nigdy nie mieszkali z królikami często pytają czy króliki są "dobrymi zwierzętami domowymi", i jeśli tak to czy są bardziej jak psy czy jak koty. Większość osób związanych z królikami nie bardzo wie jak odpowiadać na takie pytania, nie tylko dlatego, że mamy już za sobą takie przyziemne sprawy w naszych własnych stosunkach z królikami, ale także dlatego, że szowinistyczna natura samych pytań powoduje że czujemy się nieswojo.

Wydaje się, że dla większości ludzi zwierzę jest spostrzegane jako "dobre zwierzę domowe" jeśli pokazuje swoje uczucia w sposób który istoty ludzkie mogą zrozumieć bez zbytniego wysiłku (np. siedzenie na kolanach lub przychodzenie na zawołanie), jeśli uczestniczy w zabawach, które ludzie łatwo rozumieją ("łap" "przynieś" lub "goń sznurek"), albo jeśli wyraźnie robi wysiłek żeby skomunikować się wokalnie (szczekanie żeby wypuścić na dwór lub być wpuszczonym do domu, upominanie się miauczeniem o kolację). Ludzie zwykle wydają się całkiem pewni, że tych cech nie można oczekiwać od królika, a tym samym, że króliki nie będą "dobrymi zwierzętami domowymi". Z drugiej strony niektórzy ludzie oczekują takich cech u wszystkich królików i mogą być rozczarowani królikiem który nie chce lub nie jest w stanie spełnić ich oczekiwań.

Drugie pytanie "Czy króliki są bardziej jak koty czy jak psy?" naturalnym jest wybrać to pierwsze. Zwykle moja odpowiedź to "Czy ludzie są bardziej jak ryby czy jak papugi?". W końcu króliki są po pierwsze i przede wszystkim jak króliki i jedynym sposobem żeby dowiedzieć się jakie one są jest zamieszkać z jednym lub więcej. Odkryjecie, że króliki dzielą trochę cech z psami, trochę z kotami i trochę z ludźmi. Prawdopodobnie dzielą także trochę z rybami i papugami. Ale głównie są jak króliki, a dowiadywanie się jakie są króliki jest częścią radości życia z nimi. Fakt że pytanie takie jak to o "dobre zwierzę" jest w ogóle zadawane czyni jasnym ludzkie stanowisko, że żeby być wziętym pod uwagę jako wartość w naszym świecie inne stworzenia muszą przystawać do naszych wyobrażeń tego co jest "dobre".

Pewnego dnia siedziałam na podłodze sypialni odpowiadając na telefony. Megan nasza zbyt gruba i bardzo agresywna Nowozelandka (która paradoksalnie uwielbia być głaskana) przygalopowała, wyrwała notes z mojej ręki, wygryzła dziurę na rogu i podeptała go. Kiedy odbierałam notes atakowała moją rękę, drapiąc ją zębami, potem popchnęła moją nogę i usadowiła się obok mnie. Uśmiechnęłam się do niej i pogłaskałam jej głowę (tak jak właśnie nakazała mi zrobić). Dzwoniąca osoba mówiła mi o swoim króliku który nie pozwala jej podnieść się, który rzucał się i gryzł kiedy do niego podchodzono i który wydawał się "nienawidzić" rodzinę. Rodzinny pies z drugiej strony kochał dzieci i bawił się z nimi cały czas; byli rozczarowani królikiem i chcieli żebym znalazła dla niego nowy dom.

Popatrzyłam na Megan z głową przyciśniętą do podłogi, oczy zamknięte, uszy zrelaksowane, grube ciałko rozciągnięte na podłodze. Nie, ona nie zachowuje się jak pies. Gdyby pies rzucił się i ugryzł cię miałbyś podstawę do zmartwień, ponieważ relacje człowiek-pies są zupełnie inne niż te pomiędzy ludźmi i królikami. Ale Megan i królik osoby dzwoniącej zachowują się całkiem jak króliki, każdy na swój sposób. Różnica, zdałam sobie sprawę, jest taka, że ja akceptuję agresję Megan (i nawet znajduję przyjemność w tym!) podczas gdy dzwoniąca osoba wydawała się odrzucać swojego królika dlatego, że jego zachowanie nie zgadzało się z jej ideałem "dobrego zwierzęcia domowego".

Sugerowanie, że niektóre zwierzęta (zwykle psy i koty) są po prostu "lepszymi zwierzętami domowymi" niż inne oparte jest na założeniu, że aby pasować do naszego życia wszystkie zwierzęta powinny przypominać te do których już jesteśmy przyzwyczajeni. Takie założenie usuwa odpowiedzialność człowieka za wzajemny stosunek i przenosi ją wyłącznie na zwierzę. Chociaż oczekuje się od królika żeby spełniał ludzkie oczekiwania, ludzkim istotom nawet czasami nie przychodzi do głowy spełnienie jego oczekiwań. Niemal w każdym przypadku powstaje wspaniały związek kiedy zaczynasz spełniać oczekiwania królika. Megan przemawia do mnie i ja reaguję w sposób, który ona uważa za odpowiedni, chociaż mnie wydawało się to dziwne na początku. Po kilku tygodniach Megan mi ufa, lubi mnie i "przygwoździła" mnie jako istotę doskonale ją rozumiejącą, ale ciągle podszczypuje moją nogę jeśli zbliżę się za blisko do jej pietruszki!

Czy oczekujemy za dużo lub czy za mało? Waham się mówić ludziom żeby nie oczekiwali od swoich królików skakania na ich nogi, wskakiwania na kolana, lizania ich rąk, ponieważ niektóre króliki robią te rzeczy. Ale zbyt wielu ludzi oczekuje takich zachowań i wyraża rozczarowanie, kiedy króliki nie spełniają oczekiwań. Żaden z królików z którymi obecnie mieszkam nie robi tych psich rzeczy, jednak przez lata odkryłam szereg interesujących zajęć w których biorą one udział o których psy i koty naszej rodziny nigdy nawet by nie pomyślały. Megan może nie skacze na moje kolana i raczej gryzie niż liże moje ręce, ale terroryzuje codziennie koty, warczy z niezadowolenia, jednocześnie bawiąc się radośnie z podskokami po całej podłodze, i przedstawia swoje żądania bardziej efektywnie niż którekolwiek z naszych bardziej hałaśliwych stworzeń.

Niemała część problemu leży w naszym używaniu terminu "pet"-"zwierze domowe, domowy ulubieniec, pieszczoszek". Przede wszystkim "pet" to ten który jest "petted"-głaskany- sugerując pasywność i własność. Bardzo rzadko nazywamy innych ludzi "pets" (ulubieńcami, stworzonkami do głaskania) i większość ludzi uznało by za obraźliwe gdybyśmy to zrobili. Używając tego terminu do opisania zwierząt zmniejszamy ich ważność w naszym życiu. Odmawiamy im prawa do indywidualności i stylu życia, który może lub nie, zawierać pozwolenie dla nas na podlizywanie się im. Z drugiej strony królik będący naszym towarzyszem, tak jak nasi przyjaciele będący ludźmi, jest zachęcany do rozwoju osobowości, którą obdarzyła go natura i jest ceniony przez nas za to kim jest.

Co powinniśmy więc powiedzieć, kiedy ludzie pytają czy króliki są dobrymi zwierzętami domowymi? Nie chcę upewniać ludzi, że są ponieważ znam implikacje tego zdania. Z drugiej strony jeśli zawaham się i wytłumaczę, pomyślą że robię wykręty. Mogą nie być w stanie zobaczyć co jest specjalnego w królikach. Może ci z nas którzy wiedzą, dzięki doświadczeniu, jakie króliki są powinni w ogóle odmówić odpowiadania na te pytania. Zamiast tego wyjaśnić, że króliki są wspaniałymi, ekscytującymi, inteligentnymi towarzyszami dla wspaniałych, ekscytujących, inteligentnych ludzi. Poza tym spełnianie oczekiwań królików takich jak Megan wymaga mnóstwo pracy! Ich typ osoby jest skłonny do przygód, zachwycony dowodami odwagi i wigoru drugiej istoty, chętny do uczenia się nowego języka, nowego stylu życia i nowego kodeksu zachowania. Ci którzy żyją według stereotypów, klasyfikacji lub z góry określonych ról nie powinni być opiekunami-towarzyszami królików.

Oryginalny tekst pod adresem www.rabbit.org

stat4u