Stowarzyszenie Pomocy Królikom
pl

Królik i kot

Królik i kot - czy to możliwe?

Powiem krótko - tak. Wzajemne tolerowanie się, a nawet wzajemna sympatia tych dwóch jakże innych gatunków jest możliwa. Zależy to jednak od wielu różnych czynników. O ile o kota raczej nie musimy się obawiać w kontaktach z królikiem - o tyle niektóre koty mogą zrobić naszemu długouchowi krzywdę. Zawsze, nawet gdy zwierzęta mają już ze sobą dobry kontakt, należy ich pilnować, gdy są razem.

Kot ma instynkt drapieżnika, i nawet niechcący może zrobić królikowi krzywdę. Znam jednak wiele przypadków, najlepszym dla mnie przykładem jest mój własny królik i kot, kiedy królik i kot potrafią żyć w wielkiej zgodzie, tulić się do siebie itp.

UWAGA!!! Jeśli posiadamy agresywnego bądź polującego kota, zaprzyjaźnianie z królikiem jest raczej niemożliwe! Polujący kot nie będzie w stanie stłumić w sobie tego instynktu w kontaktach z królikiem, i może się to źle skończyć! Zaprzyjaźniać z królikiem można tylko domowe, oswojone koty, i ten artykuł dotyczy właśnie domowych i oswojonych kotów!

Ale jak zaprzyjaźnić?

Większość królików dobrze znosi pierwsze kontakty z innymi zwierzętami, także z kotem, choć na początku mogą się stresować takimi spotkaniami. Miejmy zawsze kota pod kontrolą, na początku trzymajmy go w pewnej odległości od królika, lub postawmy w transporterze na środku pokoju, w którym biega królik - niech najpierw zwierzęta poznają swoje wzajemne zapachy. To normalne, że w takiej sytuacji oba zwierzaki mogą być niespokojne - dajmy im zobaczyć, że żadnemu z nich nic się nie stanie, do tego potrzeba czasu.

Kiedy już ten pierwszy etap mamy za sobą (może on trwać kilkanaście minut, kilka godzin, a nawet kilka dni! Zależy od naszych zwierząt ;) ) możemy spróbować otworzyć koci transporter. Uważnie obserwujmy reakcje zwierząt. Jeśli kot powoli wychodzi, węsząc przy tym i rozglądając się, a królik jest rozluźniony, ale zainteresowany (z podniesionymi uszami podchodzi do kota, węszy) to wszystko idzie pomyślnie. Jeśli natomiast kot wybiega z transporterka, a królik tupiąc w popłochu ucieka gdzie popadnie, znaczy to, że zbyt wcześnie chcemy przechodzić do drugiego etapu. Wtedy powtórzmy pierwszy.

Przyjmijmy jednak, że zaistniała sytuacja pierwsza: oba zwierzaki są sobą zainteresowane, trochę bojaźliwe, ale nie przesadnie zestresowane. No cóż, w takiej sytuacji nie możemy już wiele zrobić, po prostu czekajmy. Bądźmy cały czas ze zwierzętami, kontrolujmy, by kot nie stresował królika lub nie zrobił mu krzywdy. Takie spotkania należy codziennie powtarzać i zwierzęta powinny się zaakceptować.

Nigdy nie wpuszczajmy na początku kota do króliczej klatki/zagródki! Królik wtedy na zawsze może "zrazić się" do kotów tzn. zawsze będzie na obecność kota reagował tupaniem i strachem! Kot natomiast wtedy może poczuć się "zbyt pewnie" i może chcieć "polować" na królika - nawet niekoniecznie robiąc mu fizyczną krzywdę, ale może go pogonić, a reakcja królika może być bardzo różna - może nawet dostać zawału serca! To nie zabawa!

Młode króliki (ok. do 4 roku życia), które nie mają "niemiłych wspomnień" dotyczących kotów, zwykle szybko akceptują kota, a jeśli królik nie boi się go - kot nie widząc jego strachu również dochodzi z nim do porozumienia. Króliki starsze (ok. 5 i więcej lat ) mogą mieć większe problemy z akceptacją kota, ale również jest to możliwe. Choć wszystko zależy też od konkretnego królika i kota i ich zachowań.

Później...

...już gdy nasze zwierzęta zaczną się tolerować, a może nawet zaprzyjaźnią, zawsze "trzymajmy rękę na pulsie" - nie ufajmy całkowicie kotu, że nie zrobi naszemu uszatkowi krzywdy. W późniejszym etapie ich "znajomości" królik może pozwalać kotu wchodzić do swojej klatki, a nawet będą w niej razem spać (przykład z życia: moje zwierzaki ;) ) Nie zostawiajmy ich jednak bez nadzoru razem na otwartych przestrzeniach (np. w ogródku itp.) Istnieją przypadki, kiedy to kilkuletni królik pogoniony przez kota, z którym znał się od małego, umarł na zawał, itp. Tak więc nadzór zwierząt jest bardzo ważny!

Czasami też zdarza się, że to kot czuje lęk przed królikiem - schodzi mu z drogi i unika kontaktów. O ile nas może to śmieszyć, jest to sytuacja lepsza niż próby zapolowania na królika. Wtedy też cieszmy się, że mamy tak łagodnego kota.

Życzę powodzenia w zaprzyjaźnianiu ;)


Artykuł opracowany przez Amiak'a

stat4u