O Akcji | Aktualności | Do pobrania | Popierają nas | Opinie | Dla Młodszych | Dla Rodziców | Historie Zwierząt

 

Opinia psychologa Agaty Miklasz


Dziecko wynosi ze szkoły mylne przekonanie co do opieki nad zwierzęciem. W szkole dzieci nie opiekują się zwierzętami, tylko traktują je jak „maskotki”, na podobnej zasadzie jak w ZOO, przychodzą, przyglądają się im i odchodzą. W rzeczywistości posiadanie zwierzaka wymaga troski i wyrzeczeń.

Zwierzę potrzebuje często opieki również w czasie weekendów, wakacji. Posiadanie np. psa albo kota wymaga przyjęcia na siebie odpowiedzialności, wplecenia w grafik dnia dodatkowej liczby obowiązków. Zwierzę musi być codziennie karmione, wymaga też dużej i regularnej opieki i obserwacji. Ta uwaga i czas musi być często poświęcone kosztem zaplanowanych wcześniej przyjemności.

Zwierzęta są traktowane w szkołach jak maskotki, dzieci nie uczą się prawidłowej opieki nad nimi, ponieważ zazwyczaj to nie one są tam osobami zajmującymi się regularnie zwierzakami. W dodatku w szkole można zaobserwować nieprawidłowe zachowania nauczycieli w stosunku do zwierząt. Nauczyciele często modelują zachowania dzieci, ponieważ to nauczyciele są dla nich wzorem i autorytetem. Może być tak, że uczeń nie będzie się troszczył o zwierzęta, jeśli zauważy, że nauczyciel nie troszczy sie o nie.

Młody człowiek, któremu rodzice nie pozwolili na zwierzę w domu, a jedyny kontakt ze zwierzakami miał właśnie w szkole, może mieć mylne wyobrażenie o opiece. Sprawiając sobie zwierzaka w dorosłym życiu, dowiaduje się, co naprawdę znaczy odpowiedzialność za zwierzę, często jest on rozczarowany tym, co spotyka, co jest krzywdzące dla zwierzęcia i dla niego. W konsekwencji może to prowadzić do porzucenia zwierzaka.


Wypowiedz się